All posts filed under: AZJA

Kazbek – mój wymarzony pięciotysięcznik z Mountain Freaks

Trzy lata wcześniej w gruzińskim miasteczku Stepancminda nie mogłam oderwać oczu od widoku potężnego, ośnieżonego szczytu, na tle którego czerniał zarys klasztoru Cminda Sameba. Teraz w środku nocy razem z innymi uczestnikami wyprawy ruszam w jego stronę. Światła czołówek padają na skrytą w ciemnościach ścieżkę, dobrze znaną jedynie naszym przewodnikom. Jako jedno z wielu światełek w tym pochodzie, krok za krokiem przemieszczam się w kierunku wymarzonego celu – mierzącego 5047 m n.p.m. wierzchołka Kazbeku, zwanego Lodowym Szczytem.

Filipiny. Wioska Buscalan i Fang-od mistrzyni tatuażu z Kalingi

Uderzając bambusową deseczką w kolec zabarwiony węglem drzewnym, drobniutka staruszka tworzy na przedramieniu mężczyzny misterny wzór. Chłopak ze spokojem znosi zadawany mu ból. Wie, że w tej odciętej od świata, niewielkiej górskiej osadzie trafił w dobre ręce. Ręce prawdziwej mistrzyni tradycyjnego tatuażu z Kalingi – blisko stuletniej Fang-od.

Filipiny. Sagada – wiszące trumny i Mt Ampacao

Miasteczko Sagada, położone na wyspie Luzon w górskiej prowincji Ifugao, znane jest przede wszystkim z osobliwego zwyczaju zawieszania trumien na skalnych ścianach. Miejscowi wierzą, że dusze zmarłych mogą w ten sposób swobodnie unosić się nad okolicą i odwiedzać bliskich, a umieszczone wysoko nad ziemią ciała są zabezpieczone przed atakiem drapieżników oraz nieprzyjaciół (ale to tylko jedna z wersji wyjaśniających nietypowy pochówek praktykowany w tym miejscu – możecie się też spotkać z innymi).

Filipiny. Trekking Banaue-Cambulo-Batad, tarasy ryżowe w Batad

Jeżeli biały piasek i wygięte palmy to waszym zdaniem niewystarczający powód, by odwiedzić Filipiny – poznajcie miejsce, które przekona was do tego kierunku na dobre. Miejscem tym jest Batad – niewielka wioska w północnej części wyspy Luzon, położona wśród liczących 2 tysiące lat tarasów ryżowych, przez wielu uznawanych za ósmy cud świata. Jeżeli dodatkowo nie boicie się zmęczyć i ubłocić, mając w planach wizytę w Batad, zdecydujcie się koniecznie na trekking Banaue-Cambulo-Batad. Satysfakcja z możliwości oglądania spektakularnych krajobrazów będzie wtedy podwójna.

Filipiny. Banaue, Hapao – tarasy ryżowe i gorące źródła

Dla jednych Filipiny to plaże z białym piaskiem i wygiętymi palmami, dla nas  – przede wszystkim okazja do kolejnego trekkingu w pięknych okolicznościach przyrody. Tym razem bez imponujących wysokości, jak to było w Nepalu, za to ze spektakularnymi górskimi widokami, o jakie nietrudno na głównej filipińskiej wyspie Luzon. To właśnie Luzon obraliśmy za cel naszego pobytu na Filipinach. Skąd ten wybór? Odpowiedź jest prosta – w północnej części wyspy znajdują się wyjątkowe, liczące blisko 2 tysiące lat tarasy ryżowe, przez wielu uważane za ósmy cud świata.

Filipiny. Manila – co zobaczyć, główne atrakcje

Manilę, stolicę Filipin trudno pokochać i ciężko ominąć podczas podróży po kraju. Szokująca kontrastami, przeludniona, i zakorkowana do granic możliwości metropolia nie zasypia nigdy (o czym przekonaliśmy się wjeżdżając do miasta w środku nocy i … grzęznąc w gigantycznym korku). Miasto ma też opinię niebezpiecznego, wspominane często w kontekście napaści i kradzieży. Czy wobec tego, faktycznie nie warto poświęcać czasu na Manilę? Co w sytuacji, gdy pozbawieni jesteśmy możliwości ominięcia stolicy lub szybkiej ucieczki z miasta? Czy ten hałaśliwy i brudny moloch, ma jednak swoje jaśniejsze strony?

Nepal. Świątynie Katmandu – Swayambunath, Pashupatinath, Bodhnath

Świątynie Katmandu – okazałe, gromadzące rzesze wiernych i małe, przyuliczne, wokół których bawią się dzieci. Jedne odwiedzane tłumnie przez pielgrzymów, inne – zapomniane. Złocące się w słońcu oraz spłowiałe i zakurzone. Te, w których modlą się buddyści, i te w których czczone są hinduistyczne bóstwa. Ciężko je zliczyć. Często kryją się w najmniej oczekiwanych miejscach – na podwórzach wokół obwieszonych praniem, sypiących się budynków lub w uliczkach, ukryte za straganami, gdzie handluje się czym popadnie. Ich stopnie służą miejscowym do odpoczynku, spotkań i ploteczek, lub sprzedaży rozłożonej na gazecie zieleniny. W Katmandu bowiem, na każdym niemal kroku sacrum spotyka się z profanum.

Nepal. Katmandu – przewodnik po Durbar Square i okolicy.

Stolica kraju kojarzonego z najwyższym szczytem Ziemi, najpotężniejszymi górami i cudami przyrody w czystej postaci, ze światem natury ma niewiele wspólnego. Przeludnione, głośne, brudne, zbutwiałe i zakurzone Katmandu szokuje. Mimo pierwszego szoku i rozczarowania warto jednak dać mu szansę i zagubić się w jego wąskich uliczkach, kryjących wiekowe świątynie oraz tajemnicze posągi, odwiedzić Durbar Square – plac z najwyższej klasy zabytkami zgromadzonymi na niewielkiej przestrzeni, wokół których toczy się codzienne życie, czy przejść się wieczorem po starym mieście tonącym w ciemnościach, gdy wzbijany przez przejeżdżające pojazdy kurz wiruje w świetle ich lamp. Jeżeli jednak i to nie pomoże, zawsze można uciec z miasta do świata gór i natury.

Oman. Zwiedzanie Maskatu w 12 godzin

Atmosfera targu odurza nas skuteczniej, niż charakterystyczny, wszechobecny i drażniący nozdrza rybi zapach. W krótkim czasie z pustej, rozgrzanej palącym słońcem ulicy, trafiliśmy na gwarny, zadaszony plac. Nagromadzenie ciekawych postaci i sytuacji sprawia, że nasze aparaty fotograficzne pracują teraz niemal bez przerwy. Za ich pomocą uwieczniamy rozładunek świeżo złowionych ryb, sceny zakupu, oraz pracę osób filetujących i porcjujących nabyty właśnie towar, a także rozmowy i wymianę ploteczek przez miejscowych. Uwielbiamy takie autentyczne, pozbawione komercyjnej fasady miejsca. I cieszymy się, że to właśnie tu, na targu rybnym, mamy okazję rozpocząć dzień przeznaczony na zwiedzanie stolicy Omanu, Maskatu.