All posts filed under: MYANMAR

Birma – Mingun, Sagaing, Inwa, Amarapura

Ten dzień był naładowany atrakcjami, jak bakaliami dobra kutia (ci, którzy mają wschodnie korzenie będą wiedzieli o co chodzi;)), albo cwibak, albo…no dobrze, dość tych kulinarnych porównań. Zwłaszcza z bliskiego kręgu gastronomicznego. W końcu jesteśmy w Azji, w izolowanej przez lata Birmie, w świętym mieście Mandalay. A dokładnie nasza trójka pakuje się właśnie do wysłużonego auta, którym tego dnia pokonać ma trasę Mingun-Sagaing-Inwa-Amarapura.

Birma, Inwa

Konne powozy trzęsąc i podskakując na dziurach, jadą jeden za drugim polną drogą. Wokół unoszą się tumany pyłu. Mijają nas uśmiechnięci właściciele motorów, wiozący ze sobą całe rodziny lub żywy inwentarz wszelkiej maści. Osłonięte stożkowymi kapeluszami postacie pracują w polu. Zabytkowe ruiny i szpiczaste, złociste czubki świątyń ożywiają co chwilę, spalony przez słońce krajobraz .

Birma, szafranowo-różowy świat

Myanmar o poranku. Szafranowo-różowy pochód mnichów i mniszek przemierza ulice birmańskich miast, miasteczek i wsi. Posiadając tylko to co zostanie im ofiarowane, każdy dzień rozpoczynają rytuałem milczącej prośby o jałmużnę. Ich czarne misy napełniają się ryżem, owocami, prostą strawą, a niekiedy datkami. Nigdy jednak nie pozostają puste. Wielowiekowy ceremoniał trwający niezmiennie w świecie, w którym ci co mają niewiele, obdarowują tych, którzy wyrzekają się wszystkiego.

Birma 2014, informacje praktyczne

Zastanawiacie się nad podróżą do Myanmaru? Nie traćcie czasu na rozmyślania i szybko organizujcie wyjazd, póki Birma nadal jest nieskażonym przez masową turystykę miejscem, a jej pogodni i życzliwi mieszkańcy traktują turystę, nie jest chodzącą maszynką do wyciągania pieniędzy, ale jak mile widzianego i intrygującego gościa z dalekich stron.

Zielone pobudzenie

Odwiedzając kraje postrzegane, jako biedne i zacofane, często ze zdumieniem stwierdzamy, że mimo trudów życia ich mieszkańcy nie sprawiają wrażenia ludzi przygnębionych. Rzeczywistość w której żyją, dla nas drastyczna i szokująca, jest ich codziennością – aby uczynić ją znośniejszą, sięgają po to, co dała im sama natura.