Ostatnio zamieszczone

Laos, Luang Prabang

Luang Prabang – historyczna stolica Laosu, urzeka spokojem, uduchowioną atmosferą oraz dziewiczą przyrodą.  To miasto świątyń i klasztorów, w których buddyjscy mnisi, odziani w pomarańczowe szaty, przemieszczają się niczym zjawy. To oaza spokoju, położona nad brunatnymi wodami Mekongu, w otoczeniu malowniczych wzgórz, gdzie czas nieomal zatrzymał się w miejscu. Czytaj dalej

Boliwia, Chacaltaya

Chacaltaya – szczyt w boliwijskich Andach, niedaleko La Paz, w sąsiedztwie potężnego Huayna Potosi (6088 m n.p.m.). Znajdujący się na wysokości  5421 m n.p.m. wierzchołek góry, jeszcze niedawno pokrywał lodowiec, dzięki czemu działał w tym miejscu ośrodek narciarski. Niestety, kilka lat temu, w wyniku globalnego ocieplenia, lodowiec stopniał, pozbawiając pasjonatów „białego szaleństwa”, tej formy rozrywki. Nadal jednak miejsce to gwarantuje niezapomniane widoki ośnieżonych szczytów, rudawych zboczy gór i barwnych lagun. Czytaj dalej

Indie, Radżastan

Radżastan (Rajasthan) – kraina baśniowych pałaców, potężnych fortów i złotego piasku pustyni. To właśnie tutaj warto rozpocząć swoją przygodę z Indiami. Dla mających pierwszy kontakt z tym wyjątkowym krajem, przyjazd do Radżastanu to najłagodniejszy sposób, na oswojenie się z absolutnie nie przystającą do naszej rzeczywistością i zminimalizowanie kulturowego szoku. Radżastan bowiem, to urzeczywistnienie wyobrażeń o romantycznych miejscach rodem z „Baśni tysiąca i jednej nocy”. Czytaj dalej

Chiny, Hongkong

Hongkong – wielkomiejska dżungla o azjatyckim charakterze, z betonu, stali i szkła– oszałamia rozmachem i tempem życia. Wymuszona ograniczoną powierzchnią architektura drapaczy chmur, przyprawia o zawrót głowy, podobnie jak ceny tutejszych nieruchomości i gęstość zaludnienia (wahająca się od 6 tys. do ekstremalnych 43 tys. osób na km²). Czytaj dalej

Północna Etiopia. Debark, na afrykańskim targu

Targ w Debarku. Cotygodniowe wydarzenie, na które pieszo ciągną tłumy z okolic oddalonych nawet o dziesiątki kilometrów. Przed rozpoczęciem wyprawy w pobliskie góry Semien, zatapiamy się w to tętniące życiem miejsce handlu i spotkań kobiet ubranych w tradycyjne amharskie stroje, okolicznych pasterzy wraz ze stadkami kóz lub owiec, dzieci niańczących dzieci. Czytaj dalej

Północna Etiopia. W drodze do Debarku

Przed nami trekking w górach Semien. Wynajętym busikiem przemieszczamy się z zabytkowego Gonderu do bazy wypadowej w Debarku. Jest sobotni ranek. Czas cotygodniowego targu. Wzdłuż drogi ciągnie nieprzerwany, ludzki potok. Całe rodziny, starzy i młodzi, z osłami, kozami i resztą zwierzęcego inwentarza. Czasami na osiołkach lub konno, z reguły – pieszo. Przemierzają dziesiątki kilometrów dla błahego, w odczuciu ferendżi*, celu. Niezmiennie, od pokoleń w drodze. Czytaj dalej

Chiny, Syczuański hot pot

Planując wyprawę do Chin, nie mogliśmy pominąć Syczuanu. Kusiła nas jego różnorodność – żyzne, dostatnie tereny Kotliny Syczuańskiej we wschodniej części prowincji, sąsiadujące z  górzystą, słabo zaludnioną i dziką częścią zachodnią. Chcieliśmy na własne oczy zobaczyć spektakularne dzieła natury, w postaci turkusowych jezior, wodospadów i gór rezerwatu Jiuzhaigou oraz wytwory rąk ludzkich, które w nadrzecznym klifie potrafiły wykuć 71-metrowy posąg Buddy. Poczuć pikantny aż do łez, smak potraw i złagodzić go miseczką jaśminowej herbaty. Wybrać z tego miejsca – tak jak z najsłynniejszego lokalnego dania, zwanego gorącym kociołkiem, wyławia się kawałki tofu, mięsa czy grzybów – najbardziej dla nas smakowite, podróżnicze kąski. Czytaj dalej