tarasy ryżowe
Tarasy ryżowe – dzieła rąk ludzkich, które pozwalają na uprawę ryżu w trudnym, górzystym terenie, stając się jednocześnie częścią zachwycających krajobrazów.
Tarasy ryżowe – dzieła rąk ludzkich, które pozwalają na uprawę ryżu w trudnym, górzystym terenie, stając się jednocześnie częścią zachwycających krajobrazów.
Duriana śmiało można nazwać dwulicowym owocem. Z jednej strony wydziela nieprzyjemny, wręcz odrażający zapach, z drugiej – uzależnia wykwintnym, oryginalnym smakiem. W rozpływającym się w ustach miąższu, znawcy doszukują się smaku sera śmietankowego, migdałów i sherry, połączonego z sosem cebulowym. Sceptycznie nastawieni, nie zapominają o jego zapachu, którym trudno się zachwycać i porównują spożywanie durianu do jedzenia różowego, słodkiego budyniu w … ustępie.
Chiny – mieszanka tradycji i nowoczesności, przyprószona słodkim pudrem kiczu. Spotkanie z Chinami – trzecim co do wielkości, najludniejszym krajem świata oraz drugą potęgą gospodarczą naszego globu – to spotkanie z gigantem. Wielomilionowe miasta molochy, drapacze chmur, dostęp do najnowszych technologii – oto dzisiejsza rzeczywistość Kraju Środka.
Zatoka Ha Long w północnym Wietnamie zajmuje powierzchnię 1500 km². Z jej wód wyłaniają się skaliste wyspy i wysepki, często o niemal pionowych ścianach. Ich liczba sięga blisko 2 tysięcy. Jedna z legend głosi, że powstały z pereł wyplutych przez smoki, przybyłe na ratunek okolicznym mieszkańcom. Okręty atakujących nieprzyjaciół, rozbiły się o ich skały.
Taj Mahal to nie tylko symbol Indii i potęgi islamu, reprezentowanej przez rządy Wielkich Mogołów. To przede wszystkim symbol miłości. Szach Dżachan, z którego woli powstało mauzoleum, wybudował je, by zagłuszyć rozpacz po stracie żony Mumtaz Mahal.
Barwne kolorami kobiecych sari, hałaśliwe i brudne. Zachwycające baśniową architekturą, uduchowione, bogate i niewyobrażalnie biedne. Indie. Nikogo nie pozostawiają obojętnym. Można je pokochać lub znienawidzić. Dla tych, którzy potrafią otrząsnąć się z kulturowego szoku i zaakceptować rzeczywistość taką jaka jest, z jej skrajnie odmienną kulturą i zwyczajami, stają się miłością życia.
Luang Prabang – historyczna stolica Laosu, urzeka spokojem, uduchowioną atmosferą oraz dziewiczą przyrodą. To miasto świątyń i klasztorów, w których buddyjscy mnisi, odziani w pomarańczowe szaty, przemieszczają się niczym zjawy. To oaza spokoju, położona nad brunatnymi wodami Mekongu, w otoczeniu malowniczych wzgórz, gdzie czas nieomal zatrzymał się w miejscu.
Radżastan (Rajasthan) – kraina baśniowych pałaców, potężnych fortów i złotego piasku pustyni. To właśnie tutaj warto rozpocząć swoją przygodę z Indiami. Dla mających pierwszy kontakt z tym wyjątkowym krajem, przyjazd do Radżastanu to najłagodniejszy sposób, na oswojenie się z absolutnie nie przystającą do naszej rzeczywistością i zminimalizowanie kulturowego szoku. Radżastan bowiem, to urzeczywistnienie wyobrażeń o romantycznych miejscach rodem z „Baśni tysiąca i jednej nocy”.
Bez dwóch zdań Indonezja to fantastyczny kierunek podróży. Naszą wyprawę rozpoczęliśmy od Jawy, a konkretnie Yogyakarty, odpuszczając sobie Jakartę – podobno słusznie. Samo miasto – bardzo przyjemne klimaty i idealna baza wypadowa do zwiedzania Borobudur i Prambanan, które koniecznie trzeba zobaczyć.
Hongkong – wielkomiejska dżungla o azjatyckim charakterze, z betonu, stali i szkła– oszałamia rozmachem i tempem życia. Wymuszona ograniczoną powierzchnią architektura drapaczy chmur, przyprawia o zawrót głowy, podobnie jak ceny tutejszych nieruchomości i gęstość zaludnienia (wahająca się od 6 tys. do ekstremalnych 43 tys. osób na km²).