GÓRY
komentarzy 5

Beskid Żywiecki. Wielka i Mała Racza, Przełęcz Przegibek

W schronisku PTTK na Przegibku rozkoszujemy się nie tylko tutejszą doskonałą szarlotką, ale również uczuciem satysfakcji z miło spędzonego dnia. Byliśmy w tym miejscu zaledwie tydzień wcześniej, kończąc trasę, która obejmowała przejście Wielkiej Rycerzowej z niezapomnianym widokiem bacówki na pobliskiej hali. Już wtedy wiedzieliśmy, że wrócimy w te okolice. Powrót przyspieszyła piękna pogoda zapowiadana na kolejną sobotę. To dzięki niej, początek jesieni prezentował się w Beskidzie Żywieckim tak pięknie, a obrany na ten dzień cel wędrówki, czyli Wielka Racza, zafundowała nam bajecznie kolorowe widoki. Niespełna dwa dni później po polskiej złotej jesieni nie będzie już śladu.

Kolejny raz w przeciągu tygodnia przejeżdżamy malowniczą drogą prowadzącą przez Żywiec i Węgierską Górkę do wsi Rycerka Górna Kolonia. Tam, docieramy do miejsca oznaczonego na mapie jako Roztoki (690 m n.p.m.), gdzie krzyżują się szlaki żółty i zielony. Wybieramy ten pierwszy i ruszamy w stronę Wielkiej Raczy – najwyższego szczytu grupy o tej samej nazwie, leżącego w Beskidzie Żywieckim. Początkowo towarzyszą nam zabudowania tutejszej osady, szum potoku Racza, oraz asfalt pod nogami. Po około 15 minutach od ostatniego skrzyżowania, odbijamy w prawo.

Zaczyna się droga pod górę, która niezmiennie w tym właśnie kierunku, piąć się będzie przez ponad półtorej godziny. Powspinać się trzeba i lekko zasapać, ale widoki rekompensują ten wysiłek. Trasa prowadzi bowiem, szeroką, leśną drogą wśród jodeł, świerków i buków, z których te ostatnie przybrały już złoto-pomarańczowe barwy. Początkowo po lewej stronie, raz po raz, otwierają się piękne panoramy okolicy. W tak urokliwych, jesiennych okolicznościach przyrody docieramy do znaku, informującego o skrzyżowaniu ze szlakiem czerwonym, prowadzącym na odwiedzoną tydzień wcześniej, Rycerzową. Znak informuje jeszcze o jednym. Do schroniska PTTK na Wielkiej Raczy zostało 0,05 godziny. Nawet nie bawiąc się w dokładne przeliczenia, wiemy że to tuż tuż. Tak!

Pogoda cały czas dopisuje, stąd drewniane ławy przed budynkiem schroniska, niemal wszystkie są zajęte. Nie brakuje słowackich sąsiadów – w końcu biegnie tędy granica między naszymi państwami. Chłoniemy sympatyczną, gwarną atmosferę tego miejsca, oraz … nasze kanapki i herbatę. Dopiero po nasyceniu głodu fizycznego, przechodzimy do sycącej oczy i serca, strawy duchowej. Trwa to zaledwie chwilę, potrzebną do przejścia spod schroniska na szczyt Wielkiej Raczy (1236 m n.p.m.), a stamtąd na platformę widokową. Strawa duchowa jest właśnie zapewniona.

Przy dobrej widoczności z Wielkiej Raczy zobaczyć można Tatry. Tyle szczęścia nie mamy. Wyraźnie za to widzimy zarys słowackiej Małej Fatry, którą odwiedziliśmy kilka tygodni wcześniej. Pofałdowana, cudownie jesienna (głównie za sprawą czerwieniejących borówkowych krzewów) panorama, zachwyca. Przekonani, że to najlepszy widok, jaki tego dnia zaoferuje nam wybrana trasa, z trudem opuszczamy platformę, i sam szczyt.

Tym razem kierujemy się czerwonym kolorem szlaku, i leśną dróżką schodzimy z Wielkiej Raczy. Po kilkunastu minutach ścieżka wyraźnie wznosi się, a gdy osiągając wzniesienie, zaczyna opadać, nam również opadają przysłowiowe szczęki.
Okazuje się, że podziwiana przed chwilą górska panorama, nie była najlepszą tego dnia, a Mała Racza (z której właśnie schodzimy) może w kwestii widoków, jakie z niej się roztaczają, śmiało konkurować z Wielką. W oddali widać stąd Lipowską i Pilsko, Wielką Rycerzową oraz Praszywkę i Bendoszkę, ale przede wszystkim na wprost nas, jeszcze wyraźniej niż poprzednio, Małą Fatrę.

Aż nie chce się opuszczać tego miejsca. Przed nami jednak ponad trzygodzinny szlak, prowadzący z Wielkiej Raczy do schroniska PTTK Przegibek. Wspaniała panorama towarzyszy nam podczas schodzenia przez halę, jeszcze dłuższą chwilę – do momentu, gdy wchodzimy ponownie na leśną ścieżkę. Ta, będzie nas prowadziła przez północne stoki Orła, do przełęczy między Orłem a Bugajem, nazywanej Przełęczą Śrubita (980 m n.p.m.). Znów przed nami piękna, otwarta przestrzeń z pofałdowaną górską panoramą w tle. Kolejna taka, będzie na nas czekać na Przełęczy Przegibek (1000 m n.p.m.). Tam również, w pobliskim schronisku czekać będzie coś jeszcze. Słodkie dopełnienie tej wędrówki – pyszna, domowa szarlotka.

Tydzień wcześniej, podczas wizyty w schronisku, odpuściliśmy to miejsce. Tym razem dołączamy je do trasy – Bendoszka Wielka (1144 m n.p.m.), a na niej Jubileuszowy Krzyż Ziemi Żywieckiej, postawiony tam w 2000 roku. To zaledwie kilkanaście minut podejścia od schroniska Przegibek i jednocześnie kolejny, świetny punkt widokowy.

Tuż przed zachodem słońca, zielonym szlakiem schodzimy w kierunku Roztoki, gdzie rozpoczęliśmy dzisiejszą wędrówkę. Przed oczami wciąż mamy słoneczne, jesienne obrazy górskich panoram.
Cztery dni później, we środę piątego października, po kilku dobach deszczu na Wielkiej Raczy pojawia się pierwszy śnieg.

5 Comments

  1. Na Wielkiej Raczy byłem 20 lat temu, podczas wyjazdu na narty. Postanowiliśmy z kolegą, że okolic przejścia granicznego Skalite (tam mieszkaliśmy) przejedziemy na nartach off rodowo na Wielką Racze. Jaka tam dotarłem byłem tak wymęczony, że nie miałem siły wracać, a co mówić o jeździe na nartach 🙂 Musze to powtórzyć 🙂

  2. Beskid Żywiecki to jedno z moich ulubionych pasm w PL 🙂 ogólnie bardzo lubię całe Karpaty (nieważne czy polskie, słowackie, czeskie, czy rumuńskie). w tamten weekend też pojechaliśmy w góry, ale w Pieniny – też było pięknie, widoki uderzająco podobne 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s