Rumunia (Transylwania) 2014

Kusiła nas od dłuższego czasu, aż w końcu tej pokusie ulegliśmy, odwiedzając Rumunię. I wiecie co? Było warto!

Dojazd:

przejazd samochodem z Krakowa przez Słowację i Węgry – 13 godzin jazdy, wjazd do Rumunii przez przejście graniczne w Oradei; najlepiej skorzystać z trasy wyznaczonej na stronie Michelin; winiety – Węgry 3000 HUF (ok.40 PLN) za 10 dni, Słowacja 10€/10 dni, Rumunia 18 RON/ 7 dni; w samej Rumunii drogi pomiędzy głównymi miastami nowe, w dobrym stanie, wystarczy jednak zjechać na mniej uczęszczane trasy, by przemieniły się w prawdziwy „Dziurasik Park”, w rejonach górskich układają się w nie mające końca serpentynowe zygzaki.

Noclegi:

znalezienie noclegu, mimo braku wcześniejszej rezerwacji, nawet w sezonie nie stanowi problemu (szczególnie, kiedy dysponuje się samochodem, co ułatwia sprawne i szybkie przemieszczanie się między poszczególnymi lokalizacjami, a nawet nocleg w okolicznych, tańszych od głównych atrakcji regionu miejscach); oferta noclegowa poza hotelami obejmuje w Rumunii kwatery prywatne (należy rozglądać się za tabliczką z napisem „cazare” – zakwaterowanie), pensjonaty agroturystyczne, schroniska górskie (cabana), pola namiotowe (camping) oraz niemal niczym nieskrępowaną możliwość biwakowania na dziko (również w górach).

Gastronomia:

w kuchni rumuńskiej królują ciorby czyli zupy, na czele ze słynną ciorba de burta, rodzajem flaczków – specjałem, którego smak potrafią docenić tylko miejscowi, dla pozostałych bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie wybór ciorba de vacuta zupy z kawałkami cielęciny lub ciorba de perisoare z mini pulpecikami; większość zup przyrządzana jest na kwaśno, często podawane są z miseczką śmietany i ostrą papryką oraz chlebem; kolejny narodowy przysmak Rumunii mamałyga to papka z mąki kukurydzianej na słodko lub słono, serwowana z dodatkami np. kwaśną śmietaną, jej ciekawą odmianą jest polenta; wśród drugich dań królują potrawy mięsne; w rejonach górskich (Fogary, Bucegi) świetnym rozwiązaniem jest zakup lokalnych serów i dojrzewających wędlin, przydrożne stragany z tego typu przysmakami to bardzo częsty widok, dodatkowo można tam zakupić naturalne syropy i miejscowe słodkości; ceny serów 25-35 RON/kg, wędlin ok.45RON/kg; najtańszym rozwiązaniem są zakupy w znanych sieciach handlowych typu Kaufland, Lidl, Penny, ceny porównywalne do polskich.

lokalne przysmaki

lokalne przysmaki

_RAW2875

Transylwania w tydzień, czyli co uda się zobaczyć i jak się zorganizować na miejscu:

SYBIN

Nocleg w hotelu Grand Dumbrawa, cena 120 RON/2os. plus śniadanie, ładne, czyste pokoje; hotel na uboczu, poza centrum miasta, z własną restauracją i widokiem na sąsiadujący z nim Hilton. Dobre rozwiązanie dla zmotoryzowanych. Opisywany w przewodniku Pascala camping, należący do kompleksu, przeszedł do historii.

Atrakcje miasta skupione wokół Piața Mare (Duży Rynek) i Piața Mica (Mały Rynek); „oczy miasta”obserwujące przechodniów z dachów okolicznych kamienic; Turnul Sfatului (Wieża Ratuszowa) oferująca wspaniałą panoramę Sybinu (wejście 2 RON/os.); Muzeul Naţional Brukenthal (wt.-nd. 10.00-18.00, cena biletu obejmującego imponującą galerię malarstwa europejskiego 20RON, rumuńskiego 20RON, fotografowanie lub filmowanie 120 RON); słynne kościoły Biserica Parohială Romano-Catolică (św. Trójcy) na Piața Mare oraz Biserica Parohiala Evanghelica, do której prowadzi Most Kłamców; wąskie, strome i bardzo malownicze uliczki starówki; mury miejskie z wieżami – Turnul Gros (Gruba Baszta), Turnul Dulgherilor; cieszący się złą sławą bastion Hallera, zwany też Bramą Zwłok; możliwość spotkania wędrownych czeladników.

Gastronomia: zlokalizowane wzdłuż zamkniętej dla ruchu kołowego Strada Nicolae Bălcescu kawiarnie, oferują w przedpołudniowych godzinach kawę plus muffina za 2,5 RON. Godna polecenia Restauracja Weinkeller, pyszne jedzenie, piękny wystrój i lokalizacja, zupa gulaszowa 9,5 RON.

TRASA TRANSFOGARSKA poza regionem Transylwanii, ale na tyle blisko, by skusić się i sprawdzić na jej krętych drogach swe rajdowe umiejętności, podziwiając zapierające dech, górskie widoki.

Ostatnią bazą noclegową przed zapuszczeniem się w góry Fogarskie (nie licząc biwakowania na dziko), jest położona około godziny jazdy od Sybinu – Cartisoara, senna osada z dwoma sklepikami (by nie skłamać, że z jednym). Dobrze oznakowany już przy wjeździe do wioski camping Casa Duse, oferuje pole namiotowe (2 namioty plus auto 60 RON), domki (70 RON/2os.), nocleg w pokojach oraz własną restaurację. Bardzo przyjemne, sprawnie działające i godne polecenia miejsce.

camping Casa Duse

camping Casa Duse

_RAW2353

GÓRY FOGARSKIE

Cartisoara – Balea Lac to około 30 kilometrowy, zygzakowaty, pełen spektakularnych widoków odcinek trasy transfogarskiej. Jezioro Balea, baza wypadowa w otaczające Fogary; nocleg 250-260 RON/2os.(!). W schronisku jedna, bardzo ogólna mapa. Obsługa niezorientowana i mało pomocna, oferująca jedynie zakup ksero wiszącej na ścianie mapy (!). Szlaki przyzwoicie oznakowane, ale trasę należy przygotować wcześniej, na miejscu nie ma co liczyć na przydatne rady, wskazówki lub materiały. Można za to zaopatrzyć się w lokalne produkty: sery, wędliny, słodycze, soki – stragany z tego typu przysmakami ciągną się rzędem przy wjeździe do schroniska.

GÓRY FOGARSKIE – BRAN

trasa wiodąca przez Vidraru (zapora). Na odcinku Campulung – Bran wyjątkowa. Samo Campulung warte odwiedzenia ze względu na ciekawą architekturę, a dalej – malownicze, górskie wioski, domki niczym miniaturki warownych zamków, serpentyny, sielskie pejzaże, bielone budki z wiktuałami, a w nich sędziwi panowie w kapeluszach – dosłownie podróż przez krainę z baśni braci Grimm. Gorąco polecamy!

BRAN

czyli słynny zamek Drakuli, z którym to miejscem Vlad Palownik – pierwowzór znanego wszystkim wampira, nie miał nic wspólnego (wstęp 25 RON).

Bran

Bran

_RAW2491

Bogata baza noclegowa. W Branie szukać należy tabliczek na domach z napisem „cazare”. My w ten sposób trafiliśmy do „Floris” (70 RON/2os.) – przyjemne miejsce, do dyspozycji gości ogród z zadaszonymi miejscami do grillowania oraz w pełni wyposażana kuchnia. Okoliczny camping Vampire – wygórowane ceny (109 RON 2 namioty plus auto).

BRAN-RASNOV-BRASZÓW- BUŞTENI

do zrobienia w ramach jednodniowej wycieczki, zakończonej przyjazdem do Buşteni.

RASNOV

słynny zamek chłopski, na wzgórzu z niemożliwie szpecącym widok napisem nazwy miejscowości, wzorowanym na Hollywood. Ciekawy, dobrze zachowany średniowieczny kompleks; bilet wstępu 10 RON.

BRASZÓW

główne atrakcje skupiają się wokół Piața Sfatului, pięknie utrzymanego rynku z okazałym ratuszem i widocznym w tle Czarnym Kościołem oraz wzgórzem Tâmpa (również oszpeconym hollywoodzkim napisem), na które wjechać można kolejką. Panie w Informacji Turystycznej (ponoć profesjonalnej), niczym w „Misiu”, nie udzielają pomocy, bo „jedzą przecież”.

BUŞTENI/SINAIA

ok. 50 km od Braszowa, niemal połączone w jedną, miejscowości u podnóża gór Bucegi.

ciężko o przytulny, oferujący pokoje dom, w stylu tych z Branu; w większości przypadków w zamkniętych na głucho obiektach, znaleźć można jedynie kartkę z nr telefonu właściciela; w naszym przypadku ostatecznie wybór noclegu padł na położony przy głównej drodze w Buşteni hotel Maximilian (pokój 60 RON/2os.), pokoje na trzecim piętrze w dużo lepszym stanie, niż piętro niżej, od frontu dokucza uliczny hałas, po drugiej stronie hotelu wspaniały widok na Bucegi

BUCEGI

kolejka linowa w Buşteni znajduje się na tyłach hotelu Silva. Z poziomu ok. 800-1000m w 15 min. wywozi turystów na wysokość ponad 2000m; cena biletu 35 RON w jedną stronę; przy złych warunkach pogodowych nie kursuje. Dla mających lęk wysokości lub pecha w kwestii ładnej pogody rozwiązaniem okażą się oferowane na miejscu przejazdy terenowymi autami. Koszt zbliżony do ceny wjazdu kolejką. Ci, którzy już spróbowali wiedzą, że alternatywna trasa prowadzi przez Sinaię, gdzie dojeżdżając do hotelu Cota 140, należy kierować się drogą 713 B, do końca, czyli miejsca, gdzie zatrzyma nas parkingowy i skąd dalszym środkiem transportu będą już tylko nasze nogi.

Zejście od schroniska Babele do Buşteni zajmuje blisko 5 godzin Prowadzi przez bardzo stromy, pełen odcinków z łańcuchami szlak, często wąskimi ścieżkami wśród ponad metrowej roślinności.

SINAIA-VISCRI- SIGHIȘOARA

w ramach jednodniowej wycieczki zwiedzić można bajkowe zamki Peleş i Pelişor w Sinaii (parking 10 RON, wejście 20 RON) dotrzeć do Sighișoara, po drodze podziwiając ruiny zamku w Rupei oraz wioskę Viscri, słynącą z warownego kościoła (wstęp 4 RON).

SIGHIȘOARA

średniowieczna zabudowa Zamkowego Wzgórza czyni z miasta prawdziwą perłę Transylwanii.

Jedyne miejsce, gdzie znalezienie odpowiedniego noclegu wiązało się z dużym nakładem czasu (weekend, sezon). Ostatecznie to jednak właśnie tu trafiliśmy na najlepsze, wyjątkowe lokum. Camping Aquariscamp – ładne, kolorowe domki (60 RON/2 os., pokoje w pensjonacie 140 RON/2os.), ale wilgoć i stołówka połączona z sanitariatami (!). Camping Villa Franca na górującym nad okolicą wzgórzu, świetna lokalizacja, domki-koszmarki (80 RON/2 os.). Absolutnym hitem okazał się natomiast znaleziony po długim czasie poszukiwań dom „Casa Costea” (Libertatii 27). Miejsce jak z bajki, z wewnętrznym ogrodem i ławami, przy których można jeść posiłki, z pokojami pełnymi starych sprzętów i bibelotów, rodzajem stodoły przerobionej na świetlicę z bujanymi fotelami i stołem do ping-ponga, świetnie wyposażoną, przytulną kuchnią oraz kolejnym ogrodem, miejscem na popołudniowe drzemkę; cena pokoju 25 €/2os.

4 Comments

  1. marek says

    Mam pytanie!! Witam. wybieram się na trasę 7c- Rumunia. Dylemat–jak lepiej jechać , północ-południe czy odwrotnie??? Proszę o odp. bo nikt o tym nie pisze. Pozdrawiam. Marek z Krynicy Zdr.

    • Z północy na południe wydaje się naturalnym kierunkiem. My tak podróżowaliśmy.
      Powodzenia na trasie. Ciekawi jesteśmy Twojej opinii po powrocie.

  2. pytak says

    Czy 7 dni na miejscu to optymalny czas na zobaczenie najważniejszych miejsc? Czy jest bezpiecznie w Rumunii na podróż autem? 🙂

    • Jeżeli chodzi o Transylwanię, to tak. Co do bezpieczeństwa – nie mieliśmy żadnych problemów podróżując autem. Jedyny, to dziurawe drogi, poza głównymi trasami. Pozdrawiamy i dajcie znać, czy Wasze odczucia będą podobne 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s